Masturbacja
08-03-2008 10:39
Prawdy i mity na temat masturbacji
Apetyt na seks domaga się zaspokojenia. Mężczyzna, zwłaszcza młody, w pełni swoich seksualnych sił, musi regularnie rozładowywać napięcie seksualne. Jego organizm w sposób ciągły produkuje spermę, która co jakiś czas musi wydostać się na zewnątrz. Może to nastąpić wskutek kontaktu seksualnego z kobietą, dzięki polucjom, czyli zmazom nocnym (niekontrolowanym wytryskom nasienia podczas snu), lub poprzez masturbację. W sytuacji, kiedy mężczyzna nie uprawia regularnie seksu z kobietą (bo na przykład jest samotny), masturbacja jest tak naprawdę naturalnym wyjściem z sytuacji. Niepotrzebnie więc często otacza się ją aurą wstydu, grzechu, nawet zboczenia. Młodym chłopcom wmawia się, że od masturbacji zrobią im się pryszcze albo wyrosną włosy na dłoniach. Straszy, że praktyki masturbacyjne są szkodliwe dla zdrowia, grożą impotencją lub bezpłodnością w późniejszym życiu. Formułuje różne nieprawdziwe teorie, np. takie, że w nasieniu zawarty jest cynk, który wpływa pozytywnie na pracę mózgu. Jeśli więc chłopak powstrzyma się od masturbacji, zachowa spermę w organizmie, to zwiększy swoje szanse powodzenia na klasówce. Młody człowiek może podobnych bzdur usłyszeć wokół siebie wiele. Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których masturbacja, a raczej nawyk masturbacyjny, zaczyna utrudniać człowiekowi życie. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy - zamiast tworzyć związki partnerskie - mężczyzna pozostaje przy masturbacji jako jedynej formie rozładowania, gdyż jest to dla niego łatwiejsze rozwiązanie niż wyboista droga budowania satysfakcjonującej seksualnej relacji z kobietą. Jak to więc jest z tą masturbacją? Dziś weryfikujemy kilka popularnych, obiegowych sądów na jej temat.
- Masturbują się tylko młodzi chłopcy w wieku dorastania.
Nieprawda. W okresie dojrzewania w wyniku burzy hormonalnej popęd seksualny rozwija się zarówno u chłopców, jak i u dziewcząt, a jego rozładowanie często odbywa się poprzez masturbację. Rzeczywiście częściej robią to chłopcy niż dziewczęta, a w każdym razie na pewno częściej się do tego przyznają. Również dorośli obu płci masturbują się, zwłaszcza w okresach abstynencji seksualnej lub wtedy, gdy seks z partnerem nie przynosi spodziewanej satysfakcji.
- Masturbacja szkodzi zdrowiu.
Nieprawda. W sensie fizycznym masturbacja nie szkodzi zdrowiu - nie ma wpływu na funkcjonowanie organizmu i nie prowadzi do chorób. Może się oczywiście zdarzyć, że zbyt gwałtowne masturbowanie się spowoduje otarcia lub podrażnienie narządów płciowych, jednak takie dolegliwości na ogół same przechodzą, oczywiście pod warunkiem że na jakiś czas zaprzestanie się tych praktyk.
- Masturbacja w młodości wpływa na ograniczenie liczby stosunków, jakie mężczyzna może odbyć w życiu.
Nieprawda. Nie ma żadnego z góry ustalonego limitu stosunków przypadających na życie. Sprawność seksualna zależy przede wszystkim od stanu zdrowia, temperamentu, kondycji fizycznej, a także potrzeb własnych i partnera oraz od siły uczucia, które łączy dwoje ludzi.
- Nawyk masturbacji może niekorzystnie wpływać na seks z partnerem.
Prawda. Erotyczne bodźce, których sami sobie dostarczamy i które nas podniecają, są inne od tych, które w seksie otrzymujemy od partnera, wobec tego na te drugie możemy nie reagować wcale lub bardzo słabo. Nadto masturbacji towarzyszą szczególne, bardzo indywidualne fantazje, które najczęściej nijak się mają do tego, co dzieje się podczas prawdziwego kontaktu seksualnego.
- Od masturbacji można się uzależnić.
Prawda. Rzeczywiście tak może się zdarzyć, choć są to rzadkie przypadki. Osoba uzależniona od masturbacji nie jest w stanie powstrzymać się od określonego działania i traci kontrolę nad swoim postępowaniem. Rośnie w niej poczucie winy, wstydu, a to z kolei prowadzi do izolacji, ucieczki od normalnego życia i międzyludzkich kontaktów. Jest samotna, zagubiona i bardzo nieszczęśliwa. W takich wypadkach potrzebna jest fachowa pomoc psychologa lub psychiatry.
Maja Zawistowska, Ewa Żeromska
Źródło: Gazeta.pl http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,78524,3555517.html